Heinz Janisch – Pan Jaromir i arcyzłodziej

Wszystkim małym fanom powieści kryminalnych nie trzeba przedstawiać dwójki przesympatycznych detektywów, głównych bohaterów serii książek Heinza Janischa: lorda Hubera i jego bystrego towarzysza, jamnika Pana Jaromira. Duet ten dał się już poznać czytelnikom, jako postaci odważne, bystre i dociekliwe, którym nie straszni są bandyci, złodzieje ani największe machlojki. Nie ma dla nich spraw kłopotliwych i niczym Sherlock Holmes i doktor Watson potrafią wyjść obronną ręką z każdej sytuacji. Doświadczenie i instynkt doskonale nauczyły detektywów, by nigdy nie tracić czasu na rzeczy błahe, że liczy się szybka reakcja i natychmiastowe rozpoczęcie śledztwa.
Z pierwszej strony porannej gazety detektywi dowiadują się o kradzieży słynnego dzieła sztuki z wiedeńskiego muzeum. Nikt nic nie wie, nikt nikogo nie widział. Alarm, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, nie zadziałał, nawet policja jest bezradna i rozkłada ręce wobec tajemniczego zniknięcia pilnie strzeżonego obrazu. Pan Jaromir od razu węszy spisek, tym bardziej, że już kilka dni wcześniej wiadomo było o kradzieży, a mimo to media nie wspomniały o niej ani słowem. I już chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to idealna zagadka dla naszej dwójki błyskotliwych detektywów. Nie będą mieć jednak łatwego zadania. W końcu nic nie wywołuje takich emocji wśród społeczeństwa, jak skandal, przestępstwo czy tajemnica. Teraz już każdy wie o kradzieży i rozpoczęciu śledztwa, w tym sam złodziej, który będzie się miał na baczności. Okazuje się, że nie jest to pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie. Lord Huber podejrzewa, że złodziejowi nie chodzi o zysk, ale o mocne wrażenia i ekscytację, jaką zapewnia samo posiadanie czegoś cennego na wyłączność.

Kto kradnie obrazy w największych stolicach Europy, by za chwilę niepostrzeżenie oddać je z powrotem do muzeum? To zagadka dla prawdziwych detektywów. Każdy szczegół i ślad jest niezmiernie istotny dla postępu śledztwa. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, trzeba być czujnym i ostrożnym na każdym kroku. Rabuś może być tuż obok i zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Lord Huber i pan Jaromir odkryją, że mają do czynienia z prawdziwym mistrzem wśród złodziei.
Wraz z detektywami będziemy spacerować uliczkami Wiednia, raczyć się pysznym śniadaniem w małych kafejkach, odwiedzimy kipiący życiem rynek ze świeżymi warzywami oraz park rozrywki Prater, jednak punktem głównym będzie rozwikłanie zagadki tajemniczych kradzieży obrazów i równie zaskakujących powrotów dzieł sztuki na swoje miejsce w muzeum. Kiedy policja nie może już nic wskórać, pomóc może jedynie wieloletnie doświadczenie emerytowanego detektywa lorda Hubera oraz jego czworonożnego asystenta. Niepozorny z nich zespół. Nikt nie domyśla się, że to wyjątkowi wywiadowcy, którzy uwielbiają trudne zagadki, myślenie dedukcyjne i zawsze są w gotowości, by stawić czoła największym bandytom.
Powieści detektywistyczne zajmują bardzo ważną pozycję wśród książek dla dzieci, gdyż uczą je zarówno logicznego myślenia, poprawnego wnioskowania i rozwiązywania problemów. Z drugiej strony ukazują zalety pracy w grupie, (“co dwie głowy, to nie jedna”), w której każdy ma własne pomysły i inne spojrzenie na tę samą sytuację. Zarówno dzieci, jak i rodzice poczują dreszcz emocji, gdy okaże się, że wpadli na ten sam trop, co główni bohaterowie. Pamiętajmy jednak, że czasem warto też dać się zaskoczyć.
Wydawca: Bona (2013)

http://www.wydawnictwobona.pl/

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bona, Heinz Janisch, książki dla dzieci, Pan Jaromir i arcyzłodziej, powieści detektywistyczne dla dzieci, seria detektywistyczna, wydawnictwa Bona i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.