Rafał Kosik – Amelia i Kuba. Godzina duchów / Kuba i Amelia. Godzina duchów

 

ameliakuba

Rafał Kosik, świetnie znany wszystkim gimnazjalistom pisarz science fiction, autor słynnej serii “Felix, Net i Nika” powraca z nowymi i świeżymi pomysłami. Tym razem pisarz przeprowadził mały eksperyment i stworzył “dwuksiążkę“ o perypetiach Amelii i Kuby – w wyniku czego otrzymaliśmy tę samą historię opowiedzianą z dwóch różnych perspektyw, w dwóch osobnych tomach.

Amelia Domeyko to jedenastoletnia, czarnowłosa marzycielka. Lubi podróżować w czasie, i to właśnie dzięki swojej wyobraźni potrafi cofnąć się nawet do średniowiecza. Amelia uwielbia wspinać się na gałęzie drzew i nigdy nie rozstaje się ze swoim szkicownikiem. To właśnie na papier przenosi swoje myśli i marzenia. Dziewczynka ma o dwa lata młodszego brata Alberta, który z kolei nie rozstaje się ze swoim laptopem. Mały z niego mądrala, woli grać w gry niż zwracać uwagę na otoczenie i odpowiadać na nieciekawe pytania. Albert spędza czas na konstruowaniu Uniwersalnego Przyrządu Badawczego i zbiera wszystko do segregatora zawierającego “Potencjalnie Przydatne Informacje”. Rodzeństwo ceni swoje towarzystwo. Każdy ma swoje pasje i nie przeszkadza sobie nawzajem, a jednocześnie jest obok i towarzyszy w przygodach. Mieszkając w sześciopiętrowym budynku, z małym podwórkiem, z dala od łąk, zieleni i lasów, wyobraźnia jest niezbędna do życia. Pewnego dnia do budynku wprowadzają się nowi lokatorzy. Jednym z nich jest blondyn o imieniu Kuba. Narobi on sporo zamieszania w życiu Amelii i stanie się głównym tematem jej myśli, rysunków i rozmów z bratem, który niczym psycholog od razu rozgryzie powód jej dziwnego zachowania i humorów.

Kuba Rytel to jedenastolatek z blond czupryną na głowie. Ma o pięć lat młodszą siostrę Milenę, nazywaną przez wszystkich Mi, która często działa mu na nerwy, szczególnie w samochodzie podczas długich podróży. Rodzina Rytlów przeprowadza się do nowego mieszkania w Warszawie. Na Kubę czeka nie tylko nowy dom, ale również nowi koledzy i koleżanki. Szczególnie nie do końca potrafi rozgryźć zachowanie pewnej nowo poznanej sąsiadki z bloku.

 

Zaczyna się ostatni tydzień wakacji. Przez prawie dwa miesiące wolnego bohaterowie zdążyli się porządnie wynudzić. Rodzice Amelii są wiecznie zapracowani, nawet w niedzielę nie mogą oderwać się od swoich laptopów. Z kolei tatę Kuby pochłania remont nowego mieszkania, a mama jest najczęściej zmęczona po nocnym dyżurze w szpitalu. Bohaterowie czują się osamotnieni, znudzeni snują się z kąta w kąt. Wszystko gwałtownie się zmienia za sprawą tajemniczych lokatorów mieszkających w starym domu przeznaczonym do rozbiórki.

Autor porusza w książkach bardzo ważny i współczesny temat przestrzeni miejskiej. Z miasta znikają stare kamienice i budynki, a ich miejsce zajmują nowoczesne apartamentowce z podziemnymi parkingami. Rozwijająca się Warszawa pożera starą. Pisarz prezentuje kilka szkodliwych postaw mieszkańców budynku: Klementyna – przyjaciółka Amelii uważa stare budynki za szpetne i przynoszące wstyd dzielnicy, a dyrektor pewnej ważnej firmy nie widzi problemu, by parkować swój samochód na podwórku, które najchętniej przerobiłby na kolejny parking. Ze starych budynków zostali wysiedleni mieszkańcy, by na ich miejscu mógł powstać nowy “bunkier” otoczony grubym murem. Na osiedlu zachował się jednak jeden bardzo stary i zniszczony dom, otoczony krzakami bzu i zarośnięty polnymi kwiatami. Mimo starości i zaniedbania wywiera on na Amelii i Kubie ogromne wrażenie i równocześnie wywołuje smutek na wieść, że wkrótce ma zostać zburzony. Okazuje się, że dom jest wciąż zamieszkiwany przez starszego, szalonego naukowca oraz jego jedenastoletniego wnuka. I choć budynek został już przeznaczony do rozbiórki, panowie nie mają zamiaru się z niego wyprowadzić po dobroci.

Gdy wybija osiemnasta czterdzieści siedem, świat na chwilę staje w miejscu i dzieją się dziwne, niewyjaśnione rzeczy. Bo jak na przykład racjonalnie wyjaśnić to, że widzi się siebie samego spacerującego po ulicy? Wszystkie ślady prowadzą do starego domu i rodzeństwa Domeyków oraz Rytlów postanawiają odkryć, co tak naprawdę się w nim dzieje.

Przygody Amelii i Kuby to idealne lektury na wakacje i choć historia w książkach się pokrywa i pojawiają się w kilku miejscach te same fragmenty tekstu, warto przeczytać obie, najlepiej jedną po drugiej. Chłopcy odkryją skąd się biorą dziewczęce humory, a wy moje drogie lepiej zrozumiecie zachowanie panów. Powieści Rafała Kosika zapewniają dużo dobrego humoru, a wiele wątków pozwoli na dyskusję na temat kondycji przestrzeni publicznych w Polsce. Autor przemycił również kilka trafnych spostrzeżeń na temat obecnego rynku wydawniczego i aktualnych trendów czytelniczych (mama Amelii jest redaktorką książek i rwie sobie włosy z głowy pracując nad pozycją o koszmarnym tytule “Miłość jak dwie kromki chleba”). Amelia, Kuba, Albert i Mi podbiją serca młodszych czytelników!

Wydawnictwo: Powergraph (2014)

http://www.powergraph.pl/

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Amelia i Kuba, książki dla dzieci, Powergraph, Rafał Kosik, recenzja i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.