Monika Kowaleczko – Szumowska – Galop ‘44

 

galop

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 i trwało 63 dni. Z okazji okrągłej, 70 rocznicy akcji zostały otwarte dwie specjalne wystawy, odbyły się liczne uroczystości, koncerty, spektakle i gry miejskie. Monika Kowaleczko – Szumowska, autorka i tłumaczka, również oddała hołd warszawskim powstańcom, przekazując na ręce nastoletnim czytelnikom pełną emocji powieść “Galop ‘44”. Pisarka nie tylko zabiera nas w niebezpieczną podróż do starej, powstańczej Warszawy, ale rzuca młodym czytelnikom wyzwanie i zaprasza do refleksji oraz wymiany poglądów. Temat nie należy do łatwych, bowiem dotyczy postawy młodego człowieka w obliczu zagrożenia, cierpienia i wyzwań historii. Postawy patriotycznej, bowiem pytanie brzmi: co ty byś zrobił, gdybyś nagle znalazł się w 1944 roku, w samym centrum walk o stolicę?

Na to pytanie muszą szybko odpowiedzieć sobie dwaj bracia, główni bohaterowie książki: siedemnastoletni Wojtek oraz trzynastoletni Mikołaj. W dzień obchodów rocznicy wybuchu zrywu wybierają się do Muzeum Powstania Warszawskiego i w wyniku tajemniczych okoliczności przenoszą się do 1944 roku, w samo centrum walk. Do tej pory bracia nie dogadywali się ze sobą, byli jak ogień i woda. Pobyt w przeszłości całkowicie odmieni ich podejście do świata oraz relację z drugim człowiekiem. Bracia początkowo nie mogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Znają te same ulice, często te same miejsca, jednak nie jest to ich Warszawa. Autorka zgrabnie ukazuje zderzenie dwóch światów: powstańczego i współczesnego, reprezentowanego przez Wojtka i Mikołaja. Niektórych młodych Powstańców dziwi ich wygląd i ubiór, zdarza się również, że chłopcy nie znają odpowiedzi na niektóre oczywiste pytania związane z konspiracją i walką, co wzbudza zainteresowanie i wątpliwości innych bohaterów.

 

Początkowo Wojtek boi się nowego położenia, nie chce patrzeć na otaczający go ból, cierpienie i śmierć. Postanawia szybko znaleźć Mikołaja, czym prędzej uciec z przeszłości i wrócić do bezpiecznego domu. Jednak szybko zdaje sobie sprawę, że ucieczka oznacza pozostawienie innych, i że codzienne powroty do przeszłości zwrócą w końcu czyjąś uwagę. Z kolei Mikołaj szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości, zaprzyjaźnia się z innymi chłopcami i chętnie bierze udział w powstańczych akcjach. Wojtek spotyka się z protestem młodszego brata, który wcale nie zamierza tak szybko wracać do domu. Chcąc nie chcąc chłopak zostaje wciągnięty do powstańczej zawieruchy. Początkowo z obojętnością traktuje powierzone mu zadania, a otrzymaną opaskę powstańczą i przepustkę planuje sprzedać na Allegro. Jednak z czasem zmienia się jego nastawienie, a powodem do zmiany decyzji będzie piękna dziewczyna – Lidka, której Wojtek po prostu nie potrafi odmówić.

Coraz bardziej angażuje się w prace, napełnia worki, buduje podziemne przejścia, obsadza stanowiska bojowe, zajmuje kolejne kamienice i umacnia pozycje powstańcze z innymi chłopcami. Jest świadkiem zmagań i śmierci swoich rówieśników, którzy walczą o zrujnowane miasto. Ulica Marszałkowska, Aleje Jerozolimskie i Ujazdowskie stają się linią frontu. Dzięki dokładnym opisom, wielu szczegółom i barwnym bohaterom, autorka przybliża czytelnikowi obraz tamtejszej Warszawy. Skupione, obserwujące otoczenie oczy Wojtka i Mikołaja są dla nas bramą do powstańczego świata. Odnalezienie się w opisywanych miejscach nie będzie problemem również dla osób nie mieszkających w stolicy. Autorka często wymienia nazwy ulic, szczegółowo opisuje każdy zaułek, sklepiki i budynki. Wystarczy mieć pod ręką mapę Warszawy, by szybko przenieść się do tych miejsc.

Powstańcze życie przerywają bombardowania i wyjąca syrena, która nie tylko ostrzega przed nalotem, ale każe natychmiast uciekać i znaleźć sobie bezpieczne miejsce. Po kilku minutach, życie wraca do normy, a jednym śladem bombardowania są gruzy i płonące domy. Nie ma czasu na lamentowanie, naloty nie robią już na nikim większego wrażenia. Trzeba szybko wracać do pracy, bo zawsze jest jakaś powstańcza sprawa do załatwienia, w każdej chwili ktoś obok potrzebuje pomocy. Powstańcy dzielą się na szczęściarzy, którzy z każdej akcji wychodzą bez szwanku, i na takich, którzy nie mają tyle szczęścia.

Jest walka, są emocje. Bomby spadają obok, pożar powoli pożera miasto. Trzeba mieć nerwy na wodzy i ogromną siłę, bo co dzień czekają kolejne ciężkie zadania do wykonania, kolejny rów do wykopania, kolejna barykada do postawienia. Jednak nie ma dla braci nic bardziej przytłaczającego, jak świadomość o losie Powstania i widok nadziei i wiary w powodzenie w oczach kolegów. To ich czas, ich miasto. Wojtek i Mikołaj mogą w każdej chwili wrócić do kanału i przenieść się w XXI wiek, do swojego domu, spokoju i wygody. Inni nie mają tego wyboru, wojna i powstanie to ich rzeczywistość, z której nie mogą zrezygnować. Nie mogą, ale również nie chcą.

“Galop ‘44” to bardzo ważna lektura, po którą powinien sięgnąć każdy nastolatek. Autorka w piękny i prawdziwy sposób opisała młodych ludzi walczących o swoje miasto oraz zmianę, jaka zachodzi w przypadkowych uczestnikach tych wydarzeń. I choć dookoła wciąż giną ludzie, powieść tętni życiem i nadzieją, a tempo akcji nie zwalnia nawet na minutę. Monika Kowaleczko – Szumowska rzetelnie przygotowała się do pisania tej powieści, zadbała o spójność i detale, korzystając z licznych źródeł i archiwum. I co najważniejsze, zapewniła czytelnikom ogromne emocje.

Wydawca: Egmont (2014)

http://www.egmont.pl/

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egmont, Galop '44, książki dla dzieci, Monika Kowaleczko - Szumowska, recenzja i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.