Jolanta Marcolla – Wiedźmy i czarownice, czyli oswajanie tajemnicy

wiedzmy

“Czarownica zjawia się znikąd, nie ma ni ojca, ni matki, ni syna, ni męża, ni rodziny. To potwór, meteoryt, przybyły nie wiadomo skąd. Któż odważyłby się, wielki Boże, do niej zbliżyć? Gdzie przebywa? W niedostępnych miejscach, w leśnym gąszczu, na wrzosowiskach, gdzie ciernie i splątane osty zagradzają przejście…”* Wiedźmy i czarownice, od wieków ukazywane w baśniach, jako zło wcielone, czyhają na szczęście dzieci i księżniczek. Są stare i brzydkie, a swoją moc czerpią od diabła. Przerażają swoim wyglądem, są próżne i podstępne. Mieszkają często w chatce na kurzej nóżce, a dzieci lubią, co najwyżej porywać i zjadać, szczególnie te niegrzeczne. Jolanta Marcolla – artysta plastyk, ilustratorka książek dla dzieci – w swojej najnowszej autorskiej książce postanowiła odczarować mit złej czarownicy i dopuścić do głosu same wiedźmy, by oswoić ich tajemnicę.

wiedzmy5 wiedzmy9

 

Poznajcie Chryję, Mitręgę, Matnię, Makabrę, Swawolę, Katapultę, Kombinajcę, Ciupę, Szelmę, Szprychę, Frustrację, Ciemięgę, Szkaradę, Zgryzotę, Uciechę oraz Łotrzycę i przekonajcie się na własnej skórze, że “nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Każda z czarownic ma czytelnikowi do powiedzenia kilka ważnych rzeczy, które potrafią zaskoczyć i rozśmieszyć, ale również sprawiają, że zaczynamy dostrzegać pewne zagadnienia z innej perspektywy. Wiedźmy wcale nie chcą być złośliwe i mając świadomość, że ich wizerunek jest szkaradny, wolą nie straszyć innych i pokazują się tylko “do celów wydawniczych”. Są wrażliwe, chcą być wysłuchane i zrozumiane przez otoczenie. Zdarza się, że mają gorszy dzień i zaczynają im doskwierać wszelkie dolegliwości. Lubią eksperymentować, ciężko pracują i są wyczulone na brak dobrego wychowania.

Sama autorka podkreśla, że “Wiedźmy i czarownice, czyli oswajanie tajemnicy” to książka specyficzna, wielopłaszczyznowa, z licznymi wątkami feministycznymi, której nie należy porównywać do tzw. normalnej książki, opowiadającej jakąś konkretną historię. Przekonuje czytelnika, że nasza niechęć lub wrogość do nieznanego może się zamienić w sympatię, pod warunkiem, że zadamy sobie trochę wysiłku, by coś lepiej poznać. Książka pozostawia sporą przestrzeń do własnej interpretacji. Wszystkie określenia we wstępie uzmysłowią nam, jak łatwo można ocenić kogoś, o kim tak naprawdę nie mamy zielonego pojęcia. Co więcej, każdy z nas odnajdzie jakąś cząstkę siebie w tych krótkich i nietypowych wyznaniach czarownic, zaprezentowanych przez autorkę na karykaturalnych rysunkach.

“Pokąd dzieci będą wierzyły w czarownice – a zawsze tak było i zawsze będzie, bo wiara taka kończy się dopiero wtedy, gdy dziecko osiąga wiek, w którym nie musi już nadawać swoim niepochwytnym lękom postaci ludzkich – potąd będą one potrzebowały opowieści, w których dzieci, dzięki własnej przemyślności, same uwalniają się od prześladowczych wytworów swojej wyobraźni”** Książka „Wiedźmy i czarownice, czyli oswajanie tajemnicy”, choć pozbawiona bohaterów dziecięcych, z pewnością pomoże małym czytelnikom oswoić lęk przed mrocznym i nieznanym.

wiedzmy6 wiedzmy8

* J. Michelet, La sorciere, s.89 (przekład własny – przyp. tłum.); cyt. za: P. Peju, Dziewczynka w baśniowym lesie, przeł. M. Pluta, Sic!, Warszawa 2008, s. 145
** B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, przeł. i przedmową opatrzyła D. Danek, W.A.B., Warszawa 2010, s. 263

Wydawnictwo: Jedyne Takie (2015)

http://marcolla.pl/wydawnictwo/

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Jedyne Takie, Jolanta Marcolla, książki dla dzieci, recenzja i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.