Maria Parr – Gofrowe serce DWIE SIOSTRY

gofrowecovel

“Gofrowe serce” to błyskotliwy debiut norweskiej pisarki Marii Parr, który dziewięć lat temu wydała w Polsce Nasza Księgarnia. Książka nie spotkała się wtedy z większym zainteresowaniem czytelników i dość szybko stała się dostępna tylko w bibliotekach. Kiedy w 2013 roku wydawnictwo Dwie Siostry wydały rewelacyjną „Tonję z Glimmerdalen”, przez głowę od razu przebiegła mi myśl, że niebawem ponownie zobaczymy w księgarniach opowieść o Lenie i Kręciołku, i że po sukcesie „Tonji…” będzie miała szansę na większe powodzenie. Maria Parr zaskarbiła sobie sympatię małych czytelników na całym świecie i często jest porównywana do Astrid Lindgren. “Gofrowe serce” to opowieść o dwójce dziewięcioletnich przyjaciół, którzy chodzą do jednej klasy i mieszkają tuż obok siebie na małej wyspie, w Zatoce Pękatej Matyldy.

gofrowe2 gofrowe3

 

Lena jest jedyną dziewczynką w klasie, ma zielone oczy i mnóstwo piegów na nosie. Potrafi zjeść tyle, co dorosły i choć jest dziewczyną, Kręciołek uważa ją za najlepszego przyjaciela w życiu. Bo Lena to tak naprawdę chłopczyca, ale nie brak jej dziewczęcej subtelności. Z kolei Theobald, nazywany przez wszystkich Kręciołkiem, ma jasne włosy i trójkę rodzeństwa. Mieszka z rodzicami, dziadkiem i, wydawać by się mogło, że z Leną, bo dziewczynka spędza każdą wolną chwilę w ich domu, zajadając się herbatnikami. Przyjaciele nie lubią za to gotowanej kapusty, która jest w Pękatej Matyldzie naczelnym przysmakiem dorosłych. Dziewięć lat to wiek pomysłowości i szalonych wybryków, ale również poważnych problemów, począwszy od roli płci, wyprowadzki, po śmierć czy potworną tęsknotę za rodzicem.

Lena i Kręciołek co chwilę wpadają na jakiś szalony pomysł. Na przykład postanawiają znaleźć dla Leny ojca korzystając z ogłoszeń towarzyskich lub urządzają wojenne rozgrywki, które zakończyć mogą tylko cudownie pachnące gofry w kształcie serca z przepisu cioci-babci Kręciołka. Bohaterka za nic na świecie nie odpuści przyjęcia urodzinowego, nawet gdy choruje na ospę wietrzną i jej jedynym gościem może być Kręciołek, który już ją przeszedł. Dzieci co dzień muszą spłatać jakieś figle. Mózgiem każdej szalonej operacji jest oczywiście odważna i zwariowana Lena, która każdy dzień musi zakończyć z guzem na głowie. Przyjaciele zawsze ruszają sobie z pomocą i mogą na siebie liczyć o każdej porze dnia i nocy. Jednak nadchodzi dzień, gdy świat Kręciołka zostaje wywrócony do góry nogami…

“Gofrowe serce” to pełna ciepła, wzruszeń i zabawnych sytuacji opowieść, w której każdy bohater książki wydaje się realny. Czytając książkę przypominałam sobie swoje dzieciństwo, osiedle i kolegów z podwórka, z którymi spędzałam praktycznie każdą wolną chwilę. Maria Parr potrafi pięknie pisać o przyjaźni i uczuciach, które jej towarzyszą, począwszy od radości, po smutek i żal, gdy traci się najbliższą osobę. Kręciołek uważa Lenę za najlepszego przyjaciela, choć sam nie jest do końca pewny, czy dziewczynka myśli o nim w podobny sposób. Ich przyjaźń jest wystawiana na wiele prób i to właśnie one uświadamiają bohaterom, ile dla człowieka znaczy prawdziwy, najbliższy przyjaciel oraz jak wiele nas łączy i jak bardzo się od siebie różnimy.

Wydawnictwo: Dwie Siostry (2016)
Tekst: Maria Parr
Ilustracje: Heleen Brulot
Tłumaczenie: Aneta W. Haldorsen

http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Heleen Brulot, książki dla dzieci, Maria Parr, recenzja, Wydawnictwo Dwie Siostry i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.