“Zezia i Giler” – Agnieszka Chylińska, czyli pisać książki każdy może…

fot. mat. prasowe
“Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi…” śpiewał Jerzy Stuhr. Podobnie ma się ostatnio sprawa z pisaniem książek przez znane osoby: aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy i innych celebrytów. I nie są to tylko autobiografie, dzienniki i wspomnienia, ale coraz częściej powieści, książki kucharskie lub bajki dla dzieci. Dlatego z początku mnie nie zdziwiła zapowiedź książki, której autorką miała być znana piosenkarka Agnieszka Chylińska. Pomyślałam, że pewnie kolejna Gwiazda czuje potrzebę przelania na papier historii swojego bujnego życia. Jednak zdziwiło mnie to, że książka była owiana wielką tajemnicą aż do dnia premiery (żaden księgarz do końca nie wiedział, co to będzie). No i proszę, wokalistka napisała książkę dla dzieci.  “Zezia i Giler” to zbiór krótkich historii o rodzinie Zezików opowiedzianych przez 8-letnią dziewczynkę Zuzię (nazywaną Zezią). Rzeczywiście, gdybym nie wiedziała, że autorką jest pani Chylińska, to posądzałabym o napisanie tego tekstu dosłownie ośmiolatkę. Post ten nie ma być jednak recenzją tej książki, ale wyrażeniem moich obaw odnośnie wydawania, reklamowania i promowania takiej literatury. Na odwrocie książki można znaleźć tylko rekomendacje jej kolegów z pracy: jaka to “Zezia i Giler” jest zabawna, wciągająca, podobna do przygód o “Mikołajku” – co już naprawdę jest grubą przesadą. W rzeczywistości książka nie jest niczym nowym i myślę, że gdyby Agnieszka Chylińska nie była jej autorką, to nikt by jej nigdy nie wydał. Najsmutniejsze jest to, że o wielu mądrych, pięknie ilustrowanych bajkach dla dzieci nigdzie się nie mówi ani nie pisze (poza branżowymi magazynami i stronami internetowymi), a o książce pani Chylińskiej trąbią wszystkie serwisy, z “Gazetą Prawną” włącznie! Może podobnie, jak ze śpiewaniem, “nie o to chodzi, jak co komu wychodzi”? Ważne, by na okładce pojawiło się znane nazwisko, które przyciągnie uwagę, narobi szumu i zwiększy sprzedaż? Rynek jest bezlitosny i chociaż bardzo byśmy chcieli, to nie mamy wpływu na to, co nam dzisiaj oferuje. Dlatego zanim rzucimy się na przereklamowaną książkę jakiejś Sławy, to przeczytajmy chociaż jeden rozdział i zadecydujmy, czy na pewno warto…

Komentarze

komentarzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Agnieszka Chylińska, książki dla dzieci, Pascal, wydawnictwo Pascal, Zezia i Giler. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.